Opinie innych czytelników

1. „Pierwszy raz znalazłem się sam na sam z Rocznikiem Statystycznym, gdy odrabiałem lekcje przy biurku Ojca. Pozwalałem sobie na takie zuchwalstwo pod jego nieobecność. Dziwiło mnie to, że Tata trzyma tę książeczkę stale na podorędziu i często do niej zagląda. Mnie wydawała się ona doskonałym wcieleniem nudziarstwa absolutnego i totalnego: tabele i cyfry, wykresy i diagramy - okropność!

Zmieniłem jednak swój stosunek do Rocznika Statystycznego, gdy zacząłem nabierać trochę rozumu. Zbiegło to się z początkiem mojej pisaniny do podziemnych gazetek podczas wojny. Udało mi się wtedy kupić w krakowskim antykwariacie prawdziwy rarytas: ostatni Rocznik Statystyczny II Rzeczypospolitej. Zdążono go wydrukować tuż przed wybuchem wojny, ale do księgarń trafiła tylko część nakładu. (Mam ten egzemplarz, pożółkły i naddarty do dzisiaj)

Zrozumiałem wówczas, jakie to pożyteczne wydawnictwo. Za jego pomocą można było skutecznie demaskować hitlerowskie kłamstwa propagandowe o przedwojennej gospodarce polskiej. Te moje ówczesne publicystyczne pierwociny, odbijane na „woskówce” w mikroskopijnym nakładzie pewnie nie miały wielu czytelników - za to ich autor miał kolosalną satysfakcję. To duża rzecz dla człowieka piszącego, jeśli może przystąpić do polemiki nie tylko z poczuciem moralnej wyższości nad przeciwnikiem, lecz gdy jest w stanie obalić jego tezy za pomocą rzeczowych argumentów.

Od tamtych czasów został mi sentyment do Rocznika Statystycznego. Wcale nie platoniczny: co roku kupuję nowy tom (na szczęście nie są przesadnie drogie) i pilnie go studiuję. W naszych czasach jest to lektura jeszcze ciekawsza niż przed wiekiem.”

Jerzy Serczyk; na podstawie tekstu z felietonu „Widziane z fotela” zamieszczonego w dzienniku toruńskim „Nowości” z dn. 17.11.2000 r. i cytowanego w „Wiadomościach Statystycznych” 2001, nr 1 s. 85

Rocznik Statystyczny

2. „(…) Polecam także wizytę w Głównym Urzędzie Statystycznym, gdzie można nabyć raporty np. ogólne i branżowe o koniunkturze w kraju, że nie wspomnę o samym Roczniku Statystycznym, który powinien być biblią każdego analityka rynku.”

Jarosław Zieliński, IT-Consulting;
na podstawie:
http://www.skocz.pl/gazeta_it

3. „W poszukiwaniu pożądanych informacji sięgnąłem najpierw do Rocznika Statystycznego. Jest to publikacja, która jak się okazało podaje zadziwiająco dużo informacji. Po głębszej jednak analizie okazało się, że ma również poważne wady. Część danych (jak na przykład z NRA) jest nieprawdziwa a jednocześnie nie posiada komentarza o swojej nierzetelności. Ponadto Rocznik Statystyczny dostępny jest dopiero w bez mała rok po zakończeniu okresu, którego ma dotyczyć.”

Filip Czernicki;
na podstawie:
http://www.fupp.org.pl/down/dostep.doc

4. „(…) Kolejna uwaga wstępna dotyczy stopnia legalności i rejestrowania migracji. W praktyce stosuje się czasem definicje zawężające pole opisu z tych właśnie względów, na przykład publikowane w Roczniku Statystycznym GUS dane na temat migracji zagranicznych na pobyt stały dotyczą, jak wiadomo, nie migracji a faktów zameldowania na pobyt stały.”

Małgorzata Markiewicz, Joanna Siwińska;
na podstawie:
http://skocz.pl/reforma_wyd

5. Marian M. Drozdowski (Towarzystwo Miłośników Historii w Warszawie) wielokrotnie dokonywał w Kwartalniku Statystycznym recenzji roczników statystycznych, m. in. w 1998 r - RSRP, w 1999 i 2000 - MRSP. Zwracał on szczególną uwagę na niedocenianie wartości roczników przez środowiska intelektualne, mass-media i działaczy państwowo-samorządowych. W recenzji RSRP 1998 pisał: „W przeciwieństwie do lat 30. dane Rocznika nie wywołują wielkich debat społecznych. Jest to moim zdaniem wskaźnik zobojętnienia wielu środowisk na zagadnienia społeczne”. Marian M. Drozdowski w swoich recenzjach opisywał najważniejsze zagadnienia poruszane w poszczególnych działach rocznika, zwracał uwagę na ogrom informacji w nich zawartych. Na podstawie informacji z rocznika tworzył obraz Polski w danym roku.

Na podstawie publikacji Marka M. Drozdowskiego: Rocznik Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej 1998, Kwartalnik Statystyczny nr 2/1999; III Rzeczpospolita w świetle Małego Rocznika Statystycznego 1999, Kwartalnik Statystyczny nr 4/1999; III Rzeczpospolita w świetle danych Małego Rocznika Statystycznego 2000, Kwartalnik Statystyczny nr 4/2000.

Tagi: ,

Komentarze zablokowane.